Poniedziałek.


Miałem tego nie robić ale nie mogę się oprzeć.
Podsumowanie mojej „działalności” tutaj.Od samego początku istnienia tego Służba Więzienna Okiem Klawisza naświetlam rzeczy niepokojące.Począwszy od patoli w zarządzaniu SW, poprzez przepisy często niezrozumiałe aż po to jak teraz wygląda kara bezwzględnego pozbawienia wolności w Polsce.

Podsumowując muszę odnieść się do wczorajszego incydentu w Gdańsku.Nie obwiniałem tutaj nigdy nikogo za lipę która się dzieje, jestem apolityczny w tym co pisze i tak będzie tym razem.


Przykład pana „Stefana”, tak PANA bo tak będziemy się do niego zwracać przez najbliższe pare lat MY funkcjonariusze SW. PAN Stefan przeleżał w pudle 5 lat, nauczyliśmy go być roszczeniowym i aroganckim i pokazaliśmy jaki jest bezkarny. Zapewniliśmy mu 5 lat jedzenia, dachu nad głową oraz opieki medycznej. „KARĘ” którą odbywał w którymś z ZK można porównać, robiłem to już niejednokrotnie, do wczasów w Ciechocinku.

Kara bezwzględnego pozbawienia wolności w przypadku osób takich jak PAN Stefan często jest tylko etapem w życiu, jeśli poruszał się On wcześniej w podobnym otoczeniu to świetnie sobie tam dał radę – śmiem twierdzić że nawet mogło mu się to podobać.

Mógł utrzymywać kontakt z ludźmi jego pokroju, jego upodobań, z którymi miał wspólne tematy i doskonale się rozumiał. Na przeszkodzie do bycia w pełni szczęśliwym brakowało tylko „wolności” takiej naszej codziennej. Trochę poćwiczył trochę przyćpał ogólnie 5 lat jebło. W głowie ciągle siedział mu żal za to że siedzi, że ktoś go wsypał czy przybił mu więcej niż sam sobie wyliczył analizując i planując te napady. ( wg mnie kara zbyt niska, ale to nie klawisz decyduje tylko sędzia ).

Po tym co odjebał również śmiem twierdzić że w pudle byly z nim problemy – może nawet zaatakował jakiegoś funkcjonariusza podczas odsiadki ( ale to tylko przypuszczenia ) ponieważ czuł cały czas że wg niego został niesprawiedliwie osądzony.
Wyskoczył na wolność dostał z funduszu postpenitencjarnego nowe ciuchy, może pare złotych na bilet – a może nawet miał zapełnioną całą żelazną. Wyszedł zobaczył że 5 lat to w huj czasu cięzko mu się teraz odnaleźć ( skok technologi, zmiany w przepisach, zmiany w całym życiu ) w pudle nikt mu nie powiedział że będzie MUSIAŁ coś zrobić bo przez 5 lat jedyne co musiał to rano i wieczorem przy apelu stać w zielonym ubraniu i podkreślam NIC WIĘCEJ.

Zderzył się z rzeczywistością nie potrafił w niej odnaleźć i postanowił wymierzyć karę za swój nieudany start. Pewnie pisał o jakieś wokandy, przerwy w karze na wszystko była blacha bo nie dał się „zresocjalizować”, wyszedł jedyne co nauczyło go więzienie to że musi być stanowczy i brutalny( słownie lub fizycznie) by coś uzyskać. W tym pustym dzbanie skleił wszystko w całość, a efekt widać było wczoraj od godziny 20:00 na każdym kanale informacyjnym.

Na początku napisałem że nie będe nikogo obwiniał, tutaj obwiniłem PANA Stefana. Ale to tylko moje subiektywne zdanie. Pan Stefan wjedzie na puche z fejmem dojebanym na maxa – w oczach innych złodziei będzie już kimś.. Stefan przeleży kolejne pare lat za pieniądze moje, twoje a także Pana Adamowicza. Wyjdzie …
Pozdrawiam 🦎🦎🦎🦎

Oddzialowy Gad