Rozkminka.

Nóż.

Nóż – narzędzie do krajania, cięcia itp., składające się przeważnie z metalowego ostrza osadzonego na rękojeści drewnianej, metalowej lub z tworzywa sztucznego; używany też jako broń.

źródło Wikipedia.pl

Dzień dobry,

Podsyłacie mi coraz więcej wiadomości w temacie PANA Stefana. Pomijając te które odnoszą się do zamachów, działań służb specjalnych czy zlecenia morderstwa skupie się na jednej. Ale na początku bardzo proszę o zaprzestanie komentowania w tak negatywny sposób, tym zachowaniem upodobniacie się do tego PANA. Lecimy..

Zapytano mnie czy możliwe jest by ktoś kto siedzi w więzieniu mógł biegle posługiwać się nożem. Powiem w ten sposób osadzeni z uwagi dostępu do salek rekreacyjnych i siłowni na terenie Zakładów Karnych, tak wiem będzie zaraz dym, istnieje coś takiego może nie w każdym bez wyjątku ale mają salki rekreacyjne na których są stoły do pingpong’a duże płaskie telewizory, odbywają się tam meetingi a osadzeni korzystają z nich zgodnie z wyznaczonym grafikiem. Co tam robią ? Różne rzeczy jedni idą tam by porozmawiać obejrzeć coś, czy też pograć w tenis stołowy. Ale czy możliwe jest że ktoś tam coś trenuje ? Jeszcze nie odpowiem.

Słuchaj ZK to takie miejsce gdzie wiele rzeczy dzieje się gdy KLAWISZ nie widzi, zaraz kolejna fala hejtu za to że przecież wam płacimy żebyście widzieli. Tak jest to w zakresie naszych obowiązków czyli badanie relacji między osadzonymi a także prowadzenie czynności profilaktycznych o ! Tak to ładnie brzmi. Osadzeni trenują na takich salkach jedni kondycje inni jakiś boks, inni jeżdżą na rowerku co w sumie też wpływa na kondycje. Ale kurwa zaraz chwila.
Jak już wspomniałem nie da rady dopilnować wszystkiego gdyż będąc na jednym końcu korytarza, czy po prostu wykonując inne czynności które mamy w zakresie swoich zadań służbowych. Osobiście nie raz słyszałem że na P2 ćwiczą to zapasy to jakieś wyimaginowane sztuki walki, atak, obronę to co może im się przydać gdy zostaną zaatakowani. Co ty pleciesz przez kogo zaatakowani, i co z tym nożem ?!

Zaatakowani, normalnie tak jak Ty gdzieś możesz zostać zaatakowany w innym towarzystwie tak tutaj są różne zależności które przeważnie wyłapujemy i w porę reagujemy by do takich bójek nie dochodziło. Teraz tak wspomniałem o tym P2 – ( oznaczenie które odnosi się do klasyfikacji osadzonego który karę odbywa w ZK typu półotwartego ) tam jest trochę inna bajka, cele w ciągu dnia są otwarte a w nocy zamknięte, odstępstwa od tej reguły reguluje porządek wewnętrzny. Tam jest inna bajka osadzeni mogą się przemieszczać między celami rozmawiać najczęściej nie ma wśród nich funkcjonariusza który nadzoruje co robią. Czy tam się trenuje ? mają taką możliwość ? No i o co chodzi z tym nożem ?!

Ogólnie praktykowane przez osadzony jest do ćwiczeń używanie sprzętu kwaterunkowego czyli po prostu wyposażenia celi dwa fikoły ( taborety ) do pompek, blat (stół) w połączeniu z łóżkiem jest świetny do robienia brzuszków wisząc głową w dół do tego dochodzi podnoszenie ciężarów wykonanych z butelek po płynach czy 5 L butelek po wodzie ew. 10 x0,5 zgrzewkami nie zapomnijmy o bombach ( wykonanych z worków po śmieci napełnionych wodą ). Ćwiczenie tym sposobem rozwija ich tężyznę w połączeniu z przysługującą im salkom rekreacyjnym czy siłownią dają zajebisty efekt. Do tego zgoda na jakiś suplemencik czy po prostu kupienie go w kantynie zakładowej jeśli takowy jest dostępny na miejscu i możemu sobie zrobić formę.. Aaaa i nie zapominajmy o posiłkach o stałych porach co jest podstawą właściwej diety przy treningach. No dobra klawisz ćwiczą sobie i co dalej ?

Ok teraz to, kwestia noża oczywiście noże są zabronione w więzieniach uznane są jako przedmiot niebezpieczny i takowe znajdują się jedynie w miejscach wyznaczonych pod ścisłą kontrolą wydawane na czas niezbędny i oznakowane numerami + prowadzi się książkę wydanych przedmiotów kategorii N czyli niebezpiecznych. No dobra czyli on nie mógł ćwiczyć sobie posługiwania się nożem tak ?

Nożem nie ale pokaż mi czy na jakichkolwiek kursach ćwiczysz z kolegą nożem ? czy jakąś atrapą ? drewnianym patykiem czy pudełkiem po PLUSH’u – tym drugim chyba bezpieczniej tak prawda? Prawda bezapelacyjnie.

Nie zaprzeczam że taki PAN Stefan mógł nauczyć się tego w więzieniu. Takie jest moje zdanie.

A co do brutalności, PlayStation pod celą gry typu GTA czy inne strzelanki. Są na to jakieś przepisy ? Nie wydaje mi się.. „muzyka podkultury więziennej” nie neguje – czasem wpada w ucho, ale czy wpływa korzystnie na resocjalizację ?

Sklej to w całość. https://www.facebook.com/SluzbaWieziennaOkiemKlawisza/

Pozdrawiam

Oddziałowy „Gad”