Witajcie.

Dziś podesłano mi zdjęcie Stefana W.
Takie niepublikowane. Bezpośredni po zatrzymaniu go.


Tępe spojrzenie, widywałem takie..
Najczęściej kończyły one na „Eskach” gdzieś w Polsce.

Codziennie w TV przypominają Nam o tej historii, wychodzą nowe fakty oraz ustalenia.
Ja dzisiaj rozmawiałem na kilku płaszczyznach.. z psychologiem, dowódcą i złodziejem. Tylko jedna z tych osób była zadowolona że wjechał na zakład. Sam zgadnij która.
Psycholog już tak po wszystkim powiedziała mi że wykolejenie tego przypadku może być tak duże że cokolwiek by się nie zrobiło ma swój tryb myślenia, którego nie zmienisz nawet młotkiem.
Dowódca stwierdził że mogą być z Nim problemy natury technicznej. Blokowane przejścia specjalnie dla niego czyli tzw. wstrzymany ruch do minimum. Być może przez dłuższy czas nie będzie miał kontaktu z nikim innym jak funkcjonariusze, ale fama na pewno pójdzie że jest w areszcie. Wystarczy że złodziej z magazynu czy kajfus go zobaczą. Rozejdzie się po Polsce w listach wysyłanych pomiędzy złodziejami i podczas rozmów przez telefon.

Boje się reakcji społeczeństwa..
To naprawdę trudna sprawa..


Z uwagi na brak pozwolenia na publikowanie wizerunku tej osoby nie opublikuje zdjęcia w oryginalnej formie

Oddziałowy „Gad”