Wieczór.

Pisze do mnie coraz to więcej osób i o dziwo nie są ta osoby które są funkcjonariuszami, ale np rodzinami osób pozbawionych wolności – a nawet osoby które w najbliższym czasie mają stawić się do odsiadki.

Zadaja różne pytania na niektóre jestem w stanie odpowiedzieć a co do niektórych odsyłam w miejsca gdzie mogą uzyskać takie odpowiedzi. Ale to pisze jako ciekawostkę.

Dziś miałem dosyć zabawny dzień w robocie. Kilku osądzonych kręciło mnie na wniosek od samego rana zachowując się aż nadto uprzejmie. Wiadome jest że za jednodniowe właściwe zachowanie klawisz nie wypisze takiego wniosku, ale myślę że gdy takie zachowanie się przeciągnie w czasie to będą zasługiwać na taką pochwałkę. Na dzień dzisiejszy tylko wzrokową. 😎

Odnośnie tych równoważników za brak mieszkania o których to tak dziś się zrobiło glosniej uwazam, że jeżeli cokolwiek w służbie mi się należy to będę się o to staral bo jak ktoś kiedyś powiedzial że tylko brać potrafimy a od siebie dla służby nikt nic nie da. Oczywiście powiedziała to osoba która pracuje w biurze i nie widzi tych naszych oddziałowych problemów tj. wszawica i choroby zakaźne.

Mało tego co do tych dodatków, gdy wynajmowalem kiedyś mieszkanie, legalnie, na umowe to taki dodatek w kwocie wtedy jakieś 200pare złotych mi nie przysługiwał. A tak naprawdę każdy wie ile kosztuje wynajęcie mieszkania w dużym mieście a te 200zl idzie na prad i tv, lub gaz jak kto woli. Więc jak kazdy oznajmiłem że mieszkam u koleżanki po to by taki dodatek co miesiac wpadał, choćby dla tego żeby dziecku wynagrodzić moja nieobecność w urodziny czy święta lub prościej na wywiadowce.

Smutne to co sie dzieje, ale to bardzo w stylu wszystkiego co Nas otacza. Jest 00:10 w nocy a ja w głowie ciągle mam sprawy służbowe. I niech ktoś powie że nasza służba nie jest wykańczająca psychicznie..

Pozdrawiam 🦎🦎🦎🦎