Kto z Nas nie kojarzy badania na wyjeździe, czyli po prostu konwój to ośrodka zdrowia..

W załączonym artykule RPO komentuje/krytykuje zasadność obecności podczas wykonywania tego badania. Jako dowódca konwoju wchodzę wszędzie z pacjentem nawet podczas RTG nie zostawiam go bez nadzoru.
Bagatelizowanie zagrożeń związanych z obecnością osadzonego na wolności świetnie ukazuje przypadek opisany przez gazetę wyborczą:

źródło wyborcza.pl

Podczas takiego konwoju może się stać wiele. Może dojść do próby odbicia osadzonego z rąk tych zwyrodnialców tzn Służby Więziennej, może też dojść do próby ucieczki. Ktoś powie ale co Wy gadacie przecież tej osobie zostało bardzo mało nie opłaca się jej uciekać. Tak samo jak złodziejowi nie opłaca się kraść, ale pod wpływem tych czynników zewnętrznych takich jak przestrzeń, duże okno, świeże powietrze osadzony może spróbować, bo „okazja czyni złodzieja„.

Temat zostawiam do dalszej dyskusji.