Rozkminka.

Chciałem dziś poruszyć temat, który odgrzewa się u każdego na okoliczność badań – wstępnych / okresowych / kontrolnych.

Jest to opis ryzyka zawodowego. Wiadomo popadając w rutynę, czy też nostalgie służby bardzo często zapominamy jak wiele czyha niebezpieczeństwa.

Przed tą rozkminką sporo czytałem o ryzyku zawodowym i to nie tylko w Naszej służbie, ale ogólnie.

Jak określić co to jest ryzyko zawodowe? Książkowo tak :


Ryzyko zawodowe, według Ministerstwa Pracy, rozumiane jest jako: „prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanych zdarzeń (zagrożeń) związanych z wykonywaną pracą, powodujących straty oraz ich skutków dla zdrowia lub życia pracowników w postaci chorób zawodowych i wypadków przy pracy”

wikipedia

A więc są to wszystkie niekorzystne dla Nas okoliczności/zagrożenia wynikające z stosunku pracy – to tak na chłopski rozum.

Każdy z Nas spotyka się z tym pojęciem przy okazji badań w służbie, gdzie określa się stopień zagrożenia i wymienia czynniki które mogą wystąpić w służbie. Dla przykładu na odwrocie skierowania:

Widać tutaj takie rubryki opisujące charakter wykonywanej pracy oraz co chciałem podkreślić:
„Stały kontakt z osadzonymi” , „Czynniki biologiczne – WZW B i C oraz HIV” , „Posługiwanie się bronią palną”.

Dobrze omawiając dalej powyższy dokument warto również podkreślić że oprócz tego występują również czynniki chemiczne oraz pyły – ale to już tak naciągane z mojej strony.

Jako laik medycyny – znający się tylko na wydawaniu leków osadzonym – śmiem twierdzić, że zagrożenie jest przynajmniej średnie jak nie wysokie.

To tyle, jeśli chodzi o moją analizę. Staram się tutaj skupić na danym dokumencie a nie wypowiadać się nt. zagrożeń. Nie byłbym sobą gdybym jednak nie dodał tutaj czegoś od siebie.

Na dole mamy napisane jakie środki ochrony osobistej stosuje się w służbie:
Rękawice zapobiegające przypadkowym przecięciom oraz rękawice lateksowe.

Autentyczne zdjęcie rękawic, przesłane przez funkcjonariusza.
Są to zwykłe rękawice ogrodowe.

Wiem, że w całej Polsce w zależności od pudła posiada inne. Ja osobiście od swojego kierownictwa dostałem wyglądające bardzo przyzwoicie. Co najważniejsze NIE OGRODOWE lecz techniczne rękawice – za które bardzo serdecznie dziękuję – MIMO ŻE MI SIĘ NALEŻY.

Wracam do tematu ryzyka zawodowego.

Stanęliśmy na określaniu stopnia ryzyka zawodowego, które wg LAIKA jest przynajmniej średnie. Tymaczasem.

” Oszacowano ryzyko zawodowe jako: MAŁE

Zdaję sobie sprawę z tego że jest tu użyte nieprzypadkowo słowo oszacowano. Warto się zastanowić czy jeśli już szacujemy, to nie powinniśmy tego zawyżać do góry.

Na koniec chciałem tylko dodać że w tej karcie brakuje czegoś takiego jak grzybica, wszawica, świerzb.
Mało tego nie ma konkretnych podstaw do izolowania NAS od takich osób. A w wielu kryminałach nie ma nawet płynów dezynfekujących do dłoni.

Pozdrawiam

Oddziałowy Gad.