Dzisiaj chciałem poruszyć temat drażliwy –  a wręcz wk..cy wielu 
funkcjonariuszy.  Poruszę go w taki sposób aby na końcu okazało się, że 
jesteśmy w błędzie i ja i Ty.


Pamiętam jak przyszedłem do służby.. Narwany ciach buty 150 ciach koszulki
po 35zł ciach, pagony ciach, jakieś karabińczyki do kluczy – Komandos 
kur*a. 
Ci co parę lat robią śmiali się mówili: „młody uspokój się bo 
dokładasz do interesu”, ale byłem ślepo zapatrzony we własne 
przekonania.


Jak w myślach wracam do tego tematu też mi wstyd. Wydać od tak tyle 
kasy, którą teraz przewalił bym pewnie na coś „bardziej” przydatnego i 
bardziej wytrzymałego.
Minęło parę lat znów wziąłem się w garść i kupiłem sobie buty i parę 
innych gratów.

Dobra teraz postaram się wytłumaczyć po co to kupiłem.


Jak wiadomo nasz „sort” jest średniej jakości – nie ubliżając, ale tak 
jest. Pierwsze buty które otrzymałem w służbie mam do dziś w szafie, 
myślę, że jak przejdę na „emę” to będą warte więcej 😛 Pierwsze dni jak 
w nich zacząłem latać myślałem że to nie możliwe że w takich butach 
trzeba służyć 12 godzin. Później miałem jakiś film że to może test 
odporności, ale nie po 5 służbach stwierdziłem, że nie! – jestem 
zmęczony robotą tak jak tym, że mnie syry bolą.
Później porobiły mi się bomble – dajcie spokój.
Powiedziałem nie !

Przy ostatniej wymianie butów, odżałowałem, podpytałem kilka osób i 
polecili mi buty Merrell Tactical, model Agiliti PEAK i Moab2 
– pomyślałem sobie że czarna magia jakaś. Niby trochę sportowy wygląd,
ale popatrzyłem w necie, ziomek dał mi jakiś kod rabatowy do sklepu bo 
dostał jak zamawiał. Niby 10%, ale wysyłka wyszła mi za freeko, więc 
ogólnie parę złotych zaoszczędzone.
Zanim zamówiłem czytałem patrzyłem szukałem, gdzie najlepiej… śmiałem się że robotę do domu zabieram 😛 
Żona powiedziała mi „daj spokój, po co masz się męczyć – przeżyjemy 
jakoś”.


No i tak wszedłem w posiadanie butów z INNEJ LIGI.


Dbam o nie jak o normalne buty, jako ciekawostkę dodam, że buty się mnie 
nie trzymają – bynajmniej takie cywilne. Wydałem te 320zł na parę, ale 
buty służą mi w codziennej służbie do dzisiaj.
Wygoda i komfort jaki zapewniają nawet podczas 12 godzinnej służby jest bezcenny.
Jeśli zaczynasz przygodę z butami do roboty to polecę Ci je z ręką na sercu.
Wspominając o rękach – Kolejną sprawa to ochrona dłoni, wiadomo podczas 
służby zdarza się że wpychamy ręce często tam, gdzie nie trzeba i 
dotykamy rzeczy, których nigdy gołą ręką byś nie dotknął.

Pamiętam, że jakoś po dwóch latach służby zrozumiałem tłumaczę i objaśniam

Będąc na celi z oddziałowym – wtedy jako zwykły doprowadzający – mam to 
przed oczami jakby to było wczoraj. Z pudełka po butach wyjąłem łapę w 
rękawiczce a na samym rogu materiału wisiała „kolka”, opalona zajechana 
stara igła. Dostałem zjeby. I to konkret i miałem zakaz wtykania łap 
gdziekolwiek. Dla mnie to była bajka mniej roboty myślę – H*a tam, 
latałem z kluczem otwierałem stukałem w kraty etc. Było tak sobie.

Wracając do tematu, rok po tym incydencie będąc na szkole zajarałem się trochę tym bezpieczeństwem w momencie w którym instruktor 
technik interwencji były fusz GISW pokazywał jak wyposażony wchodził z 
chłopakami na celę.
Pokazał mi wtedy rękawiczki Turtleskin, w które nie szło wbić igły przy zwyczajnej kontroli.  Dopiero jako trzeci „odważny” zdecydowałem się to sprawdzić. Każdemu dawał strzykawkę z igłą i kazał sprawdzić to osobiście.
Po takiej prezentacji mówię – muszę je mieć – 
sięgając pamięcią do sytuacji które miały miejsce u mnie w robocie z tą 
kolką. Mówię dobra poszukam, zapisałem sobie nazwę „Turtleskin” i znów 
trafiłem na sklep, z którego zamawiałem buty – one były tam dostępne. 
Zainwestowałem także w taktyki Ironclad, które okazały się bardzo 
dobrymi rękawicami. Używam ich na zmianę… jeśli trzeba gdzieś włożyć 
łapy, najpierw wkładam rękawice antyzakłuciowe. W innych przypadkach 
używam tych taktyków i jest miodzio.

Po powrocie ze szkoły kilku chłopaków podłapało temat i też się w nie wyposażyło – tym bardziej że te nasze to zwykłe „ogrodówki” z gumą od spodu – WSTYD
Na początku naśmiewałem się sam z siebie.
Ale stwierdziłem że skoro mam tutaj jebnąć te 15 lat w otoczeniu żółtaczek i innego badziewia latając po schodach po 15 km to zrobię to z udogodnieniem dla siebie i najlepiej jak mogę zabezpieczę się przed całym tym syfem.

Z szacunku do mojej rodziny i własnego zdrowia kupiłem te rękawiczki oraz super wygodne buty.
Wydaje mi się że jest to bardzo ważna rzecz.
Każdemu polecam – jeśli masz chęć zainwestować w wygodę i bezpieczeństwo 
podczas służby, to się nie wahaj. Dla zainteresowanych mogę podać nazwę 
sklepu gdzie zaopatrzyłem się w te i inne rzeczy do służby. Kod rabatowy 
też pewnie zadziała

sklep: www.specbrands.pl
kod: PMF (działa min na buty, rękawice, oksy)

Pozdrawiam

oddziałowy Gad