Chcę poruszyć temat konfliktów w jednostkach.
A więc tak.. w filmach zagranicznych jednostki pokazywane są jako pojedyncze cele i wspólne spacerniaki – tzn wszyscy osadzeni śmigają po nich wspólnie.

Dzielą się już na nich indywidualnie i zawiązują grupy. Aryjczycy, Czarni, Azjaci, Gangsterzy.

WSTĘP


Jak to wygląda w Polsce?
A w naszych jednostkach odgórnie formowane są grupy, kryteria ich tworzenia zaczynają być przeróżne.

W naszych jednostkach karę pozbawienia wolności odbywa różnego rodzaju „złodziej”. Niektórzy mówią a tam to sami bandyci i wysokie wyroki a tutaj to tacy mało niebezpieczni i alimenciarze.

Jedne z podstawowych kryteriów to klasyfikacja osadzonego w oparciu o rozmowę z wychowawcą w której to ustala się czy osadzony nie ma z kimś konfliktu spoza jednostki oraz czy utożsamia się z jakąś podgrupą społeczną.

Kolejne kryterium to np stopień zdemoralizowania, charakter popełnionego czynu palący/nie palący, wskazania lekarskie i tp..

  • Zarejestruj się dziś !

Często zaś wiele informacji jest zmanipulowanych przez osadzonych np na pytanie czy „grypsuje” odpowiada tak bo mu tak powiedzieli a on powtarza – po czym proszony jest by napisał podanie do dyrektora/kierownika z prośbą o grypsowanie.
To ostatnie należy do bardzo zabawnych wersji i skrajnie śmiesznych, ale i takich nie brakuje ostatniego czasu.


Wiadomo za paragrafy w których ktoś skrzywdził kobietę czy dziecko. Taka osoba nie zostanie osadzony wspólnie z zdemoralizowanym agresywnym osadzonym. Takie oto rzeczy można było zaobserwować w polskiej kinematografii, ale to nie są te czasu w których dochodziło do samosądów w więzieniu.

Konflikty

Jak powstają konflikty w jednostkach?

A w bardzo prosty sposób. Często zdarza się że osadzony poprosi innego by pożyczył mu papierosy, kawę i zobowiązuję się je oddać w wyznaczonym terminie.

Z uwagi na to że na wiele rzeczy nie mają bezpośredniego wpływu. Możliwość oddania czegoś może być zablokowana choćby poprzez problemy finansowe czy też rodzinne. Pożywką do takiego konfliktu może być wyżej opisana sytuacja. Kolejna to fakt, że osadzeni spędzają ze sobą często 23 godziny na dobę. To różne charaktery, obcy sobie ludzie którzy często nie podzielają swoich poglądów.

Konflikty powstają również w wyniku kłamstw i zwykłych relacji międzyludzkich. Tak jak w życiu. O tym raczej nie będę się rozpisywał.

Spojrzenie klawisza

Klawisz ma prze%$&@*e.
Powiesz – „marudzisz”. Czy kogokolwiek obchodzi, że w życiu prywatnym nagrabiłeś sobie u Kowalskiego czy Nowaka?

Raczej średnio – my mamy takie coś jak zalecenia szczegółowe. W których jasno opisane jest kto z kim ma konflikt i kogo musimy odseparowywać czy też nie dopuścić do kontaktu.

Powiesz – „to proste”. Proste było by gdyby nie koneksje między osadzonymi. Jeśli jeden nie może wyegzekwować od drugiego czegoś i go separujemy to inny „kolega” proszony jest o przysługę w celu windykowania należności czy przekazania informacji.

Zdarza się również że wyzwiska w kierunku osadzonego wykrzykiwane są z okien celi mieszkalnej w czasie gdy odbywa on spacer.
Jak sobie z tym radzimy ? Często trudno to okiełznać – a każda pomyłka może srogo kosztować. Najlepszym wyjściem jest analiza nastrojów osadzonych. Tak jak Oni obserwują Nas, tak my obserwujemy ich. Wyciągamy wnioski z rozmów, zachowań czy nastrojów.

Kowalski s. Zbyszka – konflikt z Nowakiem s. Kazimierza – takich pozycji kilkanaście i daje do myślenia.

Często powodem przemieszczeń między oddziałami, pawilonami, jednostkami są konflikty.
Niejednokrotnie osadzony zostaje „wyrzucany” z celi przez resztę bo kradnie. Czasem próbuje wymuszać zmianę celi mówiąc, że nie może się dogadać.

Gdzie w tym wszystkim kara?
Według mnie nie powinniśmy klasyfikować ich na podstawie konfliktów. Jeśli ktoś narobił sobie problemów i nie potrafi ich rozwiązać nie może powodować nadmiernej pracy u innej osoby. My jako służba wyznaczamy miejsce zakwaterowania osadzonego a jego obowiązkiem jest o wszelkich nieprawidłowościach informować funkcjonariusza.

KANTYNA SWOK

Czasem zdarza się, że nie ustrzeżemy osadzonych od takich potyczek. Na kole spacerowym, na korytarzu podczas wystawiania grupy spacerowej. Często konflikty rodzą się w ciągu jednej nocy.
Czy reagujemy ? Oczywiście że tak! Każdy brak reakcji w takiej sytuacji może być uznany jako niedopełnienie obowiązków służbowych.

Powyższe informacje napisałem w oparciu o wieloletni staż w pracy z osadzonymi, w bezpośrednim kontakcie z nimi z punktu widzenia oddziałowego działu ochrony.
Wiele osób z „penitu” może nie zgodzić się z moim punktem widzenia gdyż ich produktem przewodnim jest resocjalizacja – moim zaś bezpieczeństwo.

Pozdrawiam
Oddziałowy Gad