https://vod.tvp.pl/video/sprawa-dla-reportera,18042019,41960579?fbclid=IwAR1gLTtuZ7GhhcoHlpYxWeu0fMej9bFEl20kNZvOWiUIXj7fDs061yQLH08

„Zanim ukaże się całościowy opis wydarzeń z postępowań dyscyplinarnych siedmiu funkcjonariuszy (jak lamano wobec nich prawo i jak z nimi postepowano), na początek poczytajcie sobie o Wąchocko-Kłodzkich standardach… Jest to luźne nawiązanie do programu „Sprawa dla Reportera”.

Najważniejsze jest to aby zaznaczyć, że w Kłodzku stosowane są nadal podwójne standardy. Otóż sześciu funkcjonariuszy było zawieszonych (siódmy ukarany za mimikę twarzy) na podstawie oszczerstw i kłamstw ich współpracownika, który dziwnym trafem po tym jak „ubrał koronę” to został awansowany do innego działu.
Funkcjonariusz ten (pomawiający) kilka tygodni temu podrobił podpisy skazanych przy wydawaniu korespondencji i wydał listy innym skazanym. Co zrobił dyrektor? Wezwał go na dywanik i… pogroził mu palcem (nu nu nu) mimo iż podrabianie cudzych podpisów jest przestępstwem. Jednakże w nagrodę za to że pogrążył kolegów to zamieciono sprawę pod dywan.

  • Zarejestruj się dziś !

Innym przykładem podwójnych standardów w Kłodzku jest to, iż tych sześciu było zawieszonych na podstawie plotek i pomówień a funkcjonariusz który dostał kilkanascie dni temu zarzuty prokuratorskie (m.in. z art. 207) za przemoc domową i stręczenie byłej żony, stalking, groźby i naruszenie nietykalności byłego teścia… został wysłany na nadgodziny (nie został zawieszony). Czyżby dlatego, że jeden z byłych zastępców dyrektora jest jego wujkiem, a może dlatego że też uwielbiał donosić na kolegów i był przyduplem byłego zcy kdo?!
Jest problem z wolnym za nadgodziny, niektórzy trzaskają po trzy cztery nocki z rzędu rzekomo że względu na brak ludzi do pracy a tu facet dostaje nadgodziny tak od ręki. Zdarzenie o zarzutach wobec niego również kierownik nadawał w wielkiej tajemnicy aby wśrod załogi nikt się nie dowiedział. A rok temu gdy zawieszano sześciu funkcjonariuszy to już dwa dni przed tym faktem jeden z funkcjonariuszy (brat inspektora z ochrony) peplał o tym innym.

Po zawieszeniu funkcjonariusze byli też szykanowani, ponieważ przy wejściu do jednostki funkcjonariusz nie chciał ich wpuszczać, tłumacząc się tym że kierownik ochrony zabronił im wchodzić bez jego zgody. Czekali wiec funkcjonariusze do momentu, aż jaśnie pan kdo wyda na to zgodę. Dodać należy, że nie należało do kompetencji kierownika decydowanie czy Ci funkcjonariusze mogą wejść, ponieważ od tego jest przełożony dyscyplinarny którym był dyrektor jednostki. Jednak mimo wszystko odbywało się to na zasadzie takiej, że funkcjonariusz na biurze przepustkę dzwonił do kierownika ochrony i pytał o zgodę na wpuszczenie tych funkcjonariuszy na teren administracji. Trwało to od kilku do kilkunastu minut za każdym razem.

KANTYNA SWOK

To na początek wystarczy… Reszta jest w opracowaniu. Jeszcze tylko dodać należy, że ostatnio kdo będąc na kontroli znów straszył funkcjonariuszy, że będzie „doceniał” tych co będą częściej korzystać z L4 z gruntu zakładając, że te zwolnienia są lewe. Powiedział, że będzie wyrzucać takich funkcjonariuszy ze zmiany i wrzuci ich na ósemki, a z ósemkowiczami zrobi odwrotnie. Czy jest na to zgoda Pana Generała?

Niestety tak to w tym Kłodzkim Wąchocku wygląda, szczególnie gdy chore ambicje w połączeniu z deficytem intelektualnym doprowadzają sytuacji w której kdo do swego biura woła podległego mu funkcjonariusza i mówi: ja mam zamiar tu być dyrektorem a ty mi na pewno w tym nie przeszkodzisz. Funkcjonariusz mając swój honor wolał się zwolnić niż firmować swoim nazwiskiem taką patologię. No bo co ma powiedzieć, gdy się słyszy (innym razem) z ust tego samego faceta takie oto słowa: „kupiłem miecze samurajskie i jestem gotowy na wojnę z ludźmi”, albo „rany zaleczone, teraz mogę dalej walczyć. Nie spocznie dopóki mi starczy sił”.
Tak powinien zachowywać się oficer? Z takiego oficera mój dziadek przed wojną na konia wsiadał.
Panie Generale (jeżeli Pan to czyta) to wstyd dla całej formacji SW.

Na koniec wrzucam zdjęcie ze strony sw.gov.pl (ogólnie dostępne):

https://www.sw.gov.pl/aktualnosc/zaklad-karny-w-klodzku-uroczyste-podniesienie-flagi-panstwowej

Na tychże uroczystościach za które odpowiedzialny był kierownik ochrony, paradujący na pierwszym planie funkcjonariusz (za zgodą kdo) został ubrany w mundur porucznika, mimo że sam jest w stopniu sierżanta i nie ma ukończonej szkoły oficerskiej. Takie rzeczy tylko w Kłodzku.
Jak widać można nosić taki mundur bez przeszkolenia i awansow, więc po co kończyć szkole oficerską? Dodać warto, że na takie coś są paragrafy 😁
Zdjęcie jest ogólnodostępne pod wyżej wskazanym linkiem więc nie jest złamaniem tajemnicy służbowej ani naruszeniem danych osobowych.

To jest na skromny początek…