Czołem Gadzinki.

Ostatnio z moim zdrowiem było kiepsko przez co też nie pisałem nic i trochę mi się nazbierało.

Do niektórych tematów napewno powrócę, ale chciałem opowiedzieć nie tyle fuszom którzy mnie czytają lecz przeciętnym i nieprzeciętnym Kowalskim zaglądających tu od czasu do czasu 🙂

Zboczenie zawodowe. Dziwnie brzmi to w ustach klawisza a jakże istotnymi elementem jest w jego życiu. Dopatrzyłem się u siebie wielu szczegółów które to nabyłem jak sądzę w związku z pracą i robię je nieświadomie.

1. Każdy z Nas łazi po sklepach napewno spożywczych i do tych odnosi się ten przykład. Jak wygląda twój pobyt w sklepie? Chodzisz szukasz cyk do wózka a później kasa. Wkur.. się bo kasa obok szybciej obsługuje ale i tak czekasz mimo że jesteś przekonany że w tamtej kasie było by szybciej. Przykład który podam opiera się na tym ostatnim elemencie w sklepie czyli kasie. Jak stoisz przy kasie to tylko się zastanawiasz jak długo i czy wziąć torbę na zakupy. Ja nigdy nie oddaje pleców zawsze stoję bokiem zwracając uwagę na to kto stoi przede mną a kto za mną. To jak w pracy.. za moimi plecami nie ma prawa stać nikt o ile nie jest funkcjonariuszem.

2. Drugi przykład jest całkiem normalny. Chodząc po sklepie czy przebywając wspólnie ze znajomymi martwisz się tym by spędzić czas w dobrej atmosferze nie podsłuchując ani zbytnio nie wnikając w kwestie sporne. Ja zaś przyglądam się jak się zachowują. Często po co sięgają. Nawet zdarzyło mi się kilka razy zwrócić uwagę na to co klikają w telefonie. To chore! Staram się panować nad tym tak jak panuje nad sytuacją w pracy – i to może byc problem. 😂

3. Jadąc samochodem czy to służbowym czy prywatnym staram się jechać zgodnie z przepisami. Zawsze zapinam pasy, chyba że konwojuje bandytę. W służbowym zwracam uwagę na to kto jedzie za mną czy rejestrację są adekwatne do miejsca w którym jadę. Prywatnie jadąc patrzę w lusterko czy ktoś nie siedzi mi na dupie. Często spotyka się zbirów którzy odbywali karę pozbawienia wolności u mnie w jednostce. H.. wie co takiemu do łba strzeli a moja rodzina jest przy tym najważniejsza.

4. Dopytywanie ludzi by wykryć czy nie ma w tym jakiegoś przekrętu. Jak wiadomo ktoś kto kłamie kiedyś się zaplącze we własnych kłamstwach. Jak i w pracy w której dziennie rozmawiam z wieloma osadzonymi, kontroluję ich oraz nadzoruje. Wychodzę z założenia że jeśli złodziej coś ode mnie chce to wstępnie jest to wał i przekręt. Dopiero po serii pytań i właściwych odpowiedziach zezwalam np na przekazanie tytoniu czy jakiejś gazety.

Tak dodam jeszcze na marginesie.. w pracy zawsze jest po mojemu i moje słowo jest święte. Problemem jest dla mnie po powrocie z pracy przestawienie się na tyb mąż/tatą. Zawsze wspomagaczem w „odnormalnieniu” się jest prysznic i kawa i papieros na balkonie..

Tak z marszu napisałem Wam co u siebie odnalazłem.

Pozdrawiam 🦎🦎🦎🦎

Oddziałowy Gad