Czołem Gadzinki.

Wiele osób pyta mnie o rzeczy związane z życiem prywatnym. Podchodziłem do tego bardzo pesymistycznie ale w końcu się przemógł gad i opowie trochę o sobie.

Wiek 30-40 lat służby 10 z malutkimi haczykiem. Z wykształcenia zupełnie kto inny.. Osobowość oraz charakter ? Gdybym opisał stwierdzili byście, że nie nadaję się na Klawisza.

Lubię pomagać co jest podparte realnymi sytuacjami, choćby z tego placu boju. Mieszkam na osiedlu sasiedzi mnie lubią ale nikt nie wie gdzie pracuje. Ostatnio w osiedlowym sklepie pani kasjerka pytała mnie czy pracy nie szukam bo skoro po śniadanie do sklepu idę przed 12 to napewno jestem bezrobotny 😂

Kilka słów o sąsiadach bo to bardzo ciekawe osoby. Jeden chyba były policjant, na emce jakieś 55lat zawsze nienagannie wyprasowane spodnie od garnituru i koszula. Stara szkoła spaceruje z żoną, starają się aktywnie spędzać wolny czas, którego im nie brakuje na chwilę obecną.

Jest też sąsiad który chyba mnie nie lubi. Wspólny parking a potrafi w nocy po tym jak wyskoczę na chwilę do sklepu samochodem przeparkować swoje auto na moje miejsce. Wszystkim równo kłaniam się w pas.

Jedna z sąsiadek stałe przebywa na bezrobociu taka trochę aspołeczna – przepraszam opiekuje się dziećmi i zawsze jak się przechadza po osiedlu to zagląda po oknach. Dziwne to ale do zaakceptowania odkąd służę w SW to nie dziwią mnie odchylenia.. Bywają weekendy że jest głośno raz u mnie raz u innych ale nikomu to nie przeszkadza.

Naj szczególniejszą osoba jest starsza Pani. Nie pamiętam jak ma na imię. Często zamieniam z Nią dwa trzy zdania zawsze pytając czy u niej wszystko w porządku i pytam o zdrowie. Jej powiedziałem gdzie pracuje oraz przedstawiłem Jej moją żonę. Napawam się każdym spotkaniem z nią gdzieś na osiedlu ponieważ to kobieta tamtej generacji. Generacji ludzi życzliwych, uczciwych próbujących pomóc bezinteresownie innej osobie.

W życiu jak każdy bywały chwilę lepsze i gorsze przed SW pracy się nie bałem.. Nie wstydzę się przypominać o tym wśród znajomych czy przyjaciół. Każdą osobę traktuje poważnie czy to na wolności czy też w pracy. Potrafię dodać otuchy w ciężkich chwilach nie bacząc na okolicznosci. Jedna z moich wad wg mojej żony jest to że za dużo rzeczy odkładam na potem. Ale zawsze potrafię spiąć poślady i ogarnąć temat 🙂 myślę że jak na pierwszy raz tyle o mnie wystarczy.

Chciałbym napisać, że zostałem wkręcony w wir nowoczesności i postanowiłem założyć dodatkowo konto SWOK na Instagramie. Dla chcących obserwować moje rozkminki również tam – serdecznie zapraszam. @OkiemKlawisza

A to ja. Niestety ale takie zdjęcie również musi Wam wystarczyć.

Pozdrawiam 🦎🦎🦎🦎

Oddzialowy Gad